Nosal na rozgrzewkę

Nosal na rozgrzewkę

Nosal na rozgrzewkę

Nosal na rozgrzewkę i wieczorna panorama.

Po przyjeździe w Tatry, Nosal na rozgrzewkę wydawał nam się idealnym pomysłem. Zachód słońca miał być zwieńczeniem tego dnia, bo nic tak nie koi po długiej podróży, jak widok spokojnie zasypiającego świata.

I wszystko byłoby dopracowane do perfekcji, gdyby nie fakt, że zapomniałam o przebytej niedawno chorobie, która bardzo wymęczyła mój organizm. Miała mi o tym przypomnieć już wkrótce.

Ruszamy na szlak

Panorama z Nosala

Podchodząc pod start szlaku, spojrzałam w górę, a w mojej głowie po raz pierwszy pojawiła się myśl „jakoś tak wyżej, niż zawsze”. Odgoniłam ją jednak szybko i ruszyłam po kamieniach stopniach.

Szło się całkiem sprawnie, do momentu, kiedy nagle zaczęły opuszczać mnie siły, a każdy krok pokonywałam z coraz większym trudem. Ścieżka wydawała się nie mieć końca. Wiedziałam, że odezwał się osłabiony organizm, bo nawet zimą, ten szlak nie przysporzył mi takich problemów.

Przyznam, że po raz pierwszy wydusiłam z siebie, że może zawrócę. Nie chciałam spowolnić marszu i zaprzepaścić szansy na zachód słońca.

– Jesteś pewna? Jeszcze jeden zakręt i jesteśmy.

Wiedziałam, że od dotarcia na Nosal dzieli mnie  dosłownie jeszcze tylko parę kroków, a droga w dół znów dałaby mi się we znaki. Po dłuższym odpoczynku, powolnym tempem ruszyliśmy wspólnie na szczyt.

Nosal na rozgrzewkę

Giewont kładzie się do snu

Kiedy zjadłam, napiłam się wody i złapałam oddech, poczułam się, jak nowo narodzona.  Wstąpiły we mnie nowe siły. Zdążyliśmy nawet na zachód słońca, który był największą nagrodą za mój wysiłek, a droga powrotna zleciała w błyskawicznym tempie, tym razem bez żadnych niespodzianek.

Nosal potrafi oczarować widokami

Pora wracać

Wiadomo, że Nosal, to nie K2, a wdrapanie się na niego nie powinno przysporzyć nikomu żadnych kłopotów. Warto jednak pamiętać, że  w górach może zdarzyć się wszystko. Nie lekceważmy złego samopoczucia i jeśli poczujemy się kiepsko, to zróbmy sobie dłuższą przerwę, a w razie konieczności zawróćmy. A Nosal na rozgrzewkę, to zawsze dobry pomysł, zwłaszcza, że widoki z niego potrafią oczarować.

Bezpiecznych wędrówek!

 

Tags:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz